sobota, 12 stycznia 2013

Kocham życie? ale czy te słowa są w stanie wyrazić stan jaki w tej chwili przeżywam? te bezgraniczne szczęście? nareszcie chyba doszłam do wniosku, że dość użalania się nad sobą, robienia sobie sztucznych  granic, przejmowania się co pomyślą inni... Życie jest jedno, i nie mogę patrzeć na to, jak ''giną ludzie stworzeni do życia''. To nic, że w tej chwili jestem chora, prawie że umieram, ale mogę przyznać kocham to życie, nie podejrzewałam, że kiedykolwiek to przyznam..., cóż to się stało? chyba w tej chorobie nie myślę racjonalnie, ale jeśli w tej chwili nie myślę racjonalnie, to chcę by ten stan utrzymał się dłużej.
Bo tak mi jest dobrze, bo tylko tak mam siłę, bo tylko tak... po prostu       Ivina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz